Zapakowaliśmy rowery na auto na dach i pojechaliśmy do Tyńca.
Stamtąd pojechaliśmy rowerami Bursztynowym Szlakiem Greenways pod Wawel do Krakowa i z powrotem. Łącznie 25 km.
Bursztynowy Szlak Greenways jest szlakiem międzynarodowym, prowadzącym przez Polskę, Słowację i Węgry śladami starożytnego szlaku, którym transportowano bursztyn znad Morza Bałtyckiego nad Adriatyk.
Pierwsi trasę tą przebyli Celtowie, ale rozkwit szlaku miał miejsce w czasach Cesarstwa Rzymskiego.
Przejechaliśmy zatem jego maleńką, bardzo maleńką część.
Pogoda rewelacyjna, ludzi cała masa i trzeba było bardzo uważać, bo na trasie byli i spacerowicze i rowerzyści i rolkarze i biegacze. Ech, jak ja zazdrościłam tym ostatnim.
Poniżej kilka zdjęć zrobionych wzdłuż trasy.
Widać na nich Klasztor Kamedułów na Bielanach, Klasztor Norbertanek, Wawel.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz